Coraz większa liczba wiernych modli się za wstawiennictwem św. abp Józefa Bilczewskiego, prosząc o pomoc we wszelkich sprawach leżących im na sercu. Wiele osób dostąpiło nadzwyczajnych łask.
Wszystko zaczęło się w 1995r. od cudownego uzdrowienia ciężko poparzonego 9-letniego Marcina. Rozległe oparzenia obejmowały niemal całą twarz. Lekarze stwierdzili, że potrzebne będą przeszczepy, spostrzegli martwicę. Jednak po tygodniu od wypadku nastąpiła niespodziewana poprawa. Pojawiła się nowa, zdrowa skóra. Lekarze nie mieli wątpliwości, że zadziałały siły wyższe.
Kolejnym przypadkiem było uzdrowienie p. Juliana Sołczykiewicza z Kóz. Mężczyzna cierpiał od 1990r. na bóle pleców po upadku z wysokości. Lekarze skazywali go na wózek inwalidzki. Dzięki modlitwie do abp. J. Bilczewskiego p. Julian nadzwyczajnie powrócił do zdrowia. Nic go nie bolało. Sprawą zajęła się konsulta lekarska i teologiczna i ostatecznie Watykan. Uzdrowienie uznano za cud, który umożliwił ogłoszenie bł. Bilczewskiego świętym.
Wstawiennictwu św. Józefa Bilczewskiego powrót do zdrowia zawdzięcza wielu chorych. Jedną z takich osób jest również p. Stanisława Zawada chora na nowotwór złośliwy. Dzięki modlitwie i ufności powróciła do zdrowia.
Takich przypadków jak uzdrowienie Marcina,pana Juliana czy pani Stanisławy jest sporo. O niektórych zapewne nawet nie wiemy, i może nigdy sie nie dowiemy. Wszyscy oni mają, jednak świadomość, że zawdzięczają "coś" świetemu Józefowi Bilczewskiemu.
Do wilamowickiej parafii nadsyłanych jest wiele listów, z prośbami i dziękczynieniami za otrzymane łaski. Odprawianych jest wiele Mszy Św. w intencjach powrotu do zdrowia, uwolnienia z nałogów, nawrócenia przez wstawiennictwo św. Józefa Bilczewskiego. W każdą środę odmawiana jest także nowenna do świętego. Jednak, co najważniejsze w wielu przypadkach Bóg przychodzi z pomocą. Dlatego warto się modlić, nie tracić nadzieję i mieć ufność w Bogu!
Paweł Kubik
|